Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

  • Ośrodki Adopcyjne nie są miejscami, gdzie koty mogą przebywać przez całe życie. Koty źle się czują w dużej grupie, bez indywidualnej opieki. Każdy kot chciałby mieć własny dom, dla siebie i ewentualnie jeszcze kilku innych kotów. Dom to dom. Miło, zdrowo i u siebie. Najlepszy Ośrodek jest tylko miejscem przejściowym. Koty trafiają tu z różnych powodów, ale wszystkie czekają na nowy dom.
  • Każdy Ośrodek Adopcyjny ma ograniczoną ilość miejsc, wszak mieści się w naszych mieszkaniach lub domach. Adoptując kota, zwalniamy miejsce dla następnego: porzuconego na ulicy, osieroconego przez opiekuna lub urodzonego w piwnicy bloku czy na działkach. Dla wielu kotów przyjęcie do Ośrodka jest ratunkiem przed śmiercią, złymi warunkami, brakiem opieki.
  • Koty dorosłe, zaadoptowane w Ośrodka są wysterylizowane i wykastrowane. Jeżeli bierzemy do domu kota z Ośrodka, to nie przyczyniamy się do rozmnażania i nadpopulacji kotów. Postanawiamy kochać kota, który już istnieje i bardzo nas potrzebuje. Możemy podziwiać kotkę znajomego, ale nie namawiajmy go na kocie potomstwo, myśląc "wezmę sobie ślicznego kotka". Jednego. A co z pozostałymi?
  • Osoba prowadząca Ośrodek zna swoich podopiecznych. Może doradzić, który kot będzie dla kogo najwłaściwszy. Wie, czy dany kot nadaje się dla rodziny z dziećmi, z psem, z kotem, dla osoby starszej lub kogoś przez cały dzień przebywającego poza domem. Możemy obejrzeć kilka kotów i, szczególnie w przypadku kotów dorosłych, poznać ich charaktery. Wszystkie koty brane z Ośrodków są już zaszczepione, a dorosłe wykastrowane lub wysterylizowane (jeśli nie - fundacja udostępnia talon rabatowy na ten zabieg).

  • Wszystkie koty z Ośrodka znajdują się pod troskliwą opieką weterynarzy, mają założone książeczki zdrowia, gdzie wpisuje się daty odrobaczenia, szczepień ochronnych, ewentualnego leczenia i zabiegów sterylizacji.
  • Ośrodek wcale nie jest miejscem przygnębiającym. Panuje w nim rodzinna atmosfera. Każdy kot jest członkiem rodziny zastępczej. Razem z kotem powędruje do naszego domu uczucie, którym kot był obdarzany przez osobę prowadzącą azyl. To będzie miłe przeżycie. Prawdziwa adopcja.


Aktualności

Benek

mini

 

Więcej…

Podziękowanie za 1% za 2018 rok

Podziękowanie dla Darczyńców i Ofiarodawców na rzecz Fundacji Opieki nad Zwierzętami Canis.

W imieniu Zarządu i Rady Fundacji Canis oraz wszystkich wolontariuszy Fundacji, pragniemy bardzo serdecznie podziękować, każdemu z naszych Darczyńców oraz Ofiarodawców, którzy zdecydowali się przekazać na realizację naszych celów statutowych - 1% ze swojego podatku za rok 2018.

Jest nam niezmiernie miło poinformować Państwa, że Fundacja Canis, jako Organizacja Pożytku Publicznego uzyskała od Państwa w ramach odpisu 1% za rok 2018 kwotę 72 447,66

Wszelkie wsparcie udzielane Fundacji i naszym podopiecznym jest bardzo ważne i bardzo potrzebne. Staramy się zdążyć z pomocą na czas, by ratować zagrożone życie zwierząt bezdomnych. Zależy nam na tym, by każdy podopieczny odzyskał zdrowie, sprawność i by nie cierpiały głodu.

Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że Darczyńcy i Przyjaciele Fundacji mają ten sam cel.

Serdecznie dziękujemy za wsparcie i życzliwość!

 

 

Żegnaj lato na Bielanach

wkp zegnaj lato na bielanach1

Żegnaj lato na Bielanach w Warszawie okazało się dużym sukcesem. Nasza ceramika i mydełka ręcznie robione cieszyły się dużą popularnością i udało się uzyskać sporo funduszy na rzecz zwierząt.
Fundacja Canis miała swoje stoisko, gdzie zaprezentowała ciekawe drobiazgi i fajne pomysły na prezenty z kotem i psem w tle, ceramika, mydełka ekologiczne, sztuka.

Impreza odbyła się 7 września 2019 r. (sobota), godz. 15 w Parku Olszyna (róg ulic Romaszewskiego i Gąbińskiej).

20190907 182800

 

Kocurek Oliver

oliver2

Więcej…

Ishtar

mini

Więcej…

Tekila

tekila

 

Więcej…

Carmen

mini

Więcej…

Wizyta w salonie pielęgnacji psów

mini

Kąpiel i strzyżenie w psim salonie 

Na początku lipca Benek i Sara "wybrały się" do salonu, Benek na pierwsze strzyżenie a oboje na kąpanie. Towarzyszył im piesek Diego, ponieważ prawie zawsze idą w grupie aby dodawać sobie otuchy. Benek czuł, że coś innego się dzieje niż zazwyczaj, był wyraźnie zaniepokojony. Zaglądały ciekawie do środka, najbardziej Sara nie mogła się doczekaćSara, Benek i Diego zostały serdecznie przywitane, wygłaskana na początku została Sara, która sama garnęła się do witania.

Więcej…