Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

sonia2019 1Sonia, ur. 05. 2018 r.
Koteczka, jako kociak została wypuszczona na dwór w obróżce, niestety nie rozciąganej. Kociak jak to kociak, przełożył przednią łapkę przez obróżkę i tak zostało. Koteczka rosła a obroża coraz bardziej wpijała się w ciało pod pachą. Kiedy koteczka została znaleziona a właściwie sama się znalazła wskakując na parapet okienny, była głodna, głośno miauczała prosząc o pomoc. Była przeraźliwie chuda a obroża była już głęboko wrośnięta pod pachą. Musiała być zoperowana aby wyjąć obrożę bardzo głęboko wrośniętą. Operacja odbyła się 18.10.2019 r. na dzień 09.11.2019 r. jest jeszcze mała rana ale w porównaniu z tym co było można uznać, że super dobrze. Sonia jest wysterylizowana, odrobaczona, testy Felv i Fiv wyszły ujemne, również wynik badania krwi jest w porządku.
Koteczka jest super miła, pięknie mruczy kiedy jest głaskana ,bardzo lubi kiedy się do niej mówi, często odpowiada delikatnie pomiaukując. Sonia jest koteczką drobnej budowy typem super modeleczki tzn. szczuplutka, długonoga ale nie chuda i ma piękne, skośne oczy, pięknie umaszczona. Super kocia !!!
Bardzo lubi kontakt z człowiekiem, jest grzeczna. Nie przepada za towarzystwem psio-kocim ale nie wchodzi w konflikty.
Szukamy odpowiedzialnego i czułego opiekuna dla koci. Nie będzie adoptowana na kota wychodzącego. Już się nawychodziła i nacierpiała wystarczająco dużo w swoim krótkim życiu.
693349978

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011