Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

1% podatku za 2016

Program do rozliczania PIT 2015 online - e-pity 2015

Od 26 listopada 2012 Fundacja Canis jest Organizacją Pożytku Publicznego.
Przeznacz 1% podatku za rok 2016 na rzecz naszych zwierząt.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

BRO 1481 mini

Weronka i Kastorek przyjechały do Warszawy w październiku 2016r. Ze względu na brak miejsca były cały czas w hotelu. Potem zamieszkały w domu tymczasowym. Cudowne koty, bardzo stęsknione towarzystwa i bycia z człowiekiem. Bardzo przyjazne są do kotów ale psów się lękają.
Szukamy dla nich najchętniej wspólnego domu. Ponieważ klika miesięcy były tuż obok siebie, polubiły się bardzo.
Dla przypomnienia: Kastorek mieszkał w lesie większość swojego krótkiego życia, głodował. Jest wykastrowany. Weronka po tym jak została wysterylizowana z nabrzmiałymi sutkami od mleka została wypuszczona w miejsce gdzie przebywała( rudera). Kociaki zostały zabrane.
Zaszczepione, zaczipowane. Wspaniałe, grzeczne, łagodne. Doskonałe koty !!!
Wierzymy mocno że uśmiechnie się do nich los i znajdą stały dom na całe kocie życie. Aby tak się stało potrzebują państwa pomocy . Bardzo prosimy udostępnijcie /roześlijcie wieści o nich do możliwie najszerszego grona znajomych, przyjaciół.

tel. w sprawie adopcji 693349978

Galeria Kastora i Weronki

 

 

Kastor ur. 2013 r. szuka domu

Kot o cudownym charakterze. Większość swojego kociego życia spędził w lesie. Prawdopodobnie kiedy dojrzał to opiekun nie chciał wydać pieniędzy na kastrację i kot zaczął przeszkadzać. Z pewnością wywiózł Kastorka do lasu ponieważ w obrębie kilku kilometrów nie było żadnej ludzkiej siedziby. Był bardzo wygłodzony i właśnie dlatego bez problemu wszedł do kontenerka za jedzeniem. Oczywiście lękał się ale głód i zapach były silniejsze. Napotkane w lesie osoby (czas grzybobrania) twierdziły, że od długiego czasu jest tu widywany. Kiedy zobaczyłam go po raz drugi spał pod  drzewkiem na mchu otoczony krzakami jagód. Kastorek okazał się bardzo miłym kotkiem. Kiedy dojechaliśmy z kocurkiem do lecznicy oczekując w kolejce, kocio zaczął się miziać, mruczeć, ugniatać i po chwili zabrał się do mycia. Został przetestowany i nie jest nosicielem Felv i Fiv. Został również odpchlony i odrobaczony. W czasie pobytu w lecznic dopieszczany był przez lekarzy na ile to było możliwe. Mówili, że 24 godziny na dobę można Kstorka głaskać, nigdy nie ma dość, wtedy mruczy, ugniata i kładzie się do góry brzuszkiem. Wkrótce zostanie wykastrowany i zaszczepiony.

Kastorek ma wilczy apetyt. Bardzo nadrabia zaległości pokarmowe także jak nabierze ciała będzie z niego duży, dorodny kocurek. Po lewej stronie nosa ma podłużną, dobrze wygojoną, głęboką bliznę /wgłębienie. Nie wiemy jak powstała, być może jakiś zwierzak w lesie okaleczył kocia, może samochód no i nie można wykluczyć człowieka. Obecnie Kastorek przebywa w Hotelu dla Zwierząt, jest troszkę zdezorientowany zmianami (z lasu do lecznicy, z lecznicy do hotelu). Zachowuje się podobnie jak w lesie tzn. zjada, również przy człowieku ale odchodzi i nie podchodzi wołany ale nie można spodziewać się natychmiastowych zmian w jego zachowaniu, nie zna kotek innego życia, w lesie nikt go nie głaskał, nie przytulał. Kotek z pewnością sam będzie wchodził na kolana i dopominał się o głaskanie jak to było w lecznicy. W hotelu ma więcej swobody i mniej kontaktu z człowiekiem więc i czasu troszkę potrzebuje. Musiał być zawsze bardzo ostrożny. Jest bardzo łagodnym kotkiem, z pewnością boi się psów, przed którym nie raz uciekał.

Jeżeli kotuś znajdzie odpowiedni dom szybko stanie się ufny. Nie wiemy jak reaguje na inne kotki ale w/g mnie nie będzie agresywny, raczej to on będzie szukał schronienia w razie ataku.

Osoba, rodzina, która pokocha i zaadoptuje Kastorka będzie miała cudownego przyjaciela, wspaniałego towarzysza !!

Przypominam, nie adoptujemy na koty wychodzące !! Zabezpieczenie okna, balkonu wymagane przed adopcją. Tel.: 693349978

Podziel się

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011

Program do rozliczania PIT 2015 online - e-pity 2015

 

Wypełnij bezpłatnie swój PIT

  przez internet

i przekaż 1% na OPP "CANIS",

numer KRS: 0000128172