Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

mini2
Leczymy ucho kota Ryszarda

Z OSTATNIEJ CHWILI

W dniu 12 sierpnia otrzymaliśmy fakturę za leczenia Rysia na kwotę 3368 zł 

Rysiu po kilkutygodniowym pobycie w lecznicy wrócił do nas w sobotę, 27.07.2019 r. Tego samego dnia zostały zdjęte mu szwy. Co nieco musi się jeszcze wygoić ale to już drobiazg w porównaniu z tym co kotuś przeszedł. Jak widać nie ma założonego kaptura a to dlatego, ponieważ wcale nie zamierza drapać gojących się miejsc.

Bardzo dziękuję Pani Joasi za wsparcie finansowe dla Ryszarda (200 zł.) i Pani Dorocie za zakup myszki, z której pieniądze są przeznaczone na opłacenie faktury za leczenie kotka. Otrzymaliśmy wiadomość, że faktura opiewa na kwotę 2800 zł.

listopad 2019

Po operacji /amputacji małżowiny usznej Rysiu ma się dobrze i czeka na dom.

ryszard19m

Piątek, 19.07.2019 r.

Rysiek pozdrawia 
Dostaliśmy zdjęcia Rysia z lecznicy, w której przebywa. Czuje się lepiej, nie trzepie "już" głową, co oznacza, że przyczyna utrapienia Rysiowego jest skutecznie usunięta.

Wtorek, 16.07.2019 r.

 W godzinach popołudniowych pojechałam do Rysia w odwiedziny. Wzięłam smakołyki, szczotkę do czesania a tu okazuje się, że Rysiu miał kolejną operację, w końcu została amputowana cała małżowina ucha. Nie był jeszcze całkiem wybudzony więc nie męczyłam kotka, została mu podłączona kroplówka i wyszłam.

Rozmawiałam z lekarzem operującym, który potwierdził, że stan ropny toczący się w małżowinie ucha był nie do wyleczenia, amputacja to jedyne rozwiązanie problemu.

Na skutek uderzenia powstał krwiak, który nie został ściągnięty, kotek wówczas był bezdomny, kiedy krwiak samoistnie się wchłaniał małżowina uszna została odkształcona i to bardzo. Powstał kanał, w którym tworzyła się i zbierała ropa. Na załączonym zdjęciu widać wyraźnie jak wyglądał problem, w który nikt mi nie wierzył kiedy go opisywałam. Na zdjęciu pokazana jest podstawa ucha.

Należy pamiętać, aby zawsze kiedy powstanie krwiak na małżowinie, krew powinna być ściągnięta aby nie doszło do odkształcenia. Pokazuję zdjęcie aby każdy kto się z tym nie spotkał mógł zobaczyć, przede wszystkim lekarze weterynarii, którzy przez ok. 2.5- 3 lat nie brali pod uwagę takiej sytuacji, takiego stanu.

Teraz już Rysiu ma z górki, problem zlikwidowany nareszcie. Za 10 dni zdjęcie szwów. Lekarze chcą Rysia zatrzymać w lecznicy na obserwacji jak się goi rana. Jeszcze 10 dni wytrzymamy i Rysiu też. Za dwa dni będzie miał kontrolne badanie krwi, kilkutygodniowe branie antybiotyków jest dużym odciążeniem dla każdego organizmu a co dopiero dla małego rudo-białego Rysia.

Prośba o wsparcie dla kota Ryszarda

Oczywiście koszty rosną z dnia na dzień, więc jeśli ktoś z Państwa może dać wsparcie finansowe będzie nam ogromnie miło, nr. konta 96102010260000160201022938 tytułem: „Dla Ryszarda”

 

Kotek Rysiu w dniu 09.06.2019 r. został zawieziony do lecznicy wet. z powodu problemów z uchem a właściwie z małżowiną uszną, która na skutek uderzenia została odkształcona a po ok. roku w małżowinie zaczęła gromadzić się ropa a bardzo długie leczenie nie dało rezultatu.

Po ok. trzytygodniowym przygotowaniu Rysia do operacji (podawanie antybiotyku) odbyła się operacja, ale niestety, małżowina nie została usunięta, poszerzony został jedynie kanał słuchowy, ponieważ był za wąski. Zmieniono kotu antybiotyk. Cała sytuacja była bardzo stresująca dla Rysia. Po kilku dniach od operacji kotek się zatkał, (nie oddawał moczu), wcześniej miał stwierdzone kamienie, dostawał karmę specjalistyczną. Na skutek zatkania pojawiła się mocznica w stanie ostrym, poziom kreatyniny 26, poziom mocznika 775, wysoki stan zapalny. Ponownie zmieniono kotu antybiotyk, podano dodatkowe leki, witaminy, kroplówki, założono cewnik. Rany gorzej się goiły, pojawiły się nadżerki z powodu wysokiego poziomu mocznika. Po kilkudniowym płukaniu kreatynina spadła na 1,2. Po kilku dniach wyjęty został cewnik ale Rysiu nie załatwiał się  samodzielnie i cewnik musiał być założony ponownie. Przyczyną nie były kamienie lecz opuchlizna, która ustąpiła po kolejnych pięciu dniach od założenia cewnika. Od wczoraj, 14.07.2019 kotek załatwia się samodzielnie! radość ogromna, ponieważ zaczęto brać pod uwagę wyszywanie cewki a przecież miała być tylko usunięta małżowina uszna. Ma teraz założony mniejszy kołnierz niż po operacji. Kiedy jestem w lecznicy biorę Rysia aby sobie pochodził, wtedy ściągam mu kołnierz i przytulaniom nie ma końca. Bawiliśmy się również sznureczkiem co bardzo lubi, zwiedzaliśmy co się dało. Była to taka godzina radości. Rysiu nie jest taki silny jak był ale nie ma się czemu dziwić, w ostatnich wynikach krwi wyszło, że bardzo obniżyły się parametry i jest ryzyko wystąpienia anemii. Mam jednak nadzieje że, to chwilowe bo kotek zaczął troszkę więcej jeść.

Smutnym jest to, że w małżowinie, która miała być usunięta pojawia się ponownie ropa, jak na samym początku. Czyli jesteśmy w punkcie wyjścia, jak ponad miesiąc temu, kiedy trafił do lecznicy. Czy poradzi sobie z kolejna narkozą? Tak bardzo szkoda mi Rysia.

Prośba o wsparcie dla kota Ryszarda

Oczywiście koszty rosną z dnia na dzień, więc jeśli ktoś z Państwa może dać wsparcie finansowe będzie nam ogromnie miło, nr. konta 96102010260000160201022938 tytułem: „Dla Ryszarda”

Do tej pory była jedna wpłata 100 zł. od P. Joasi, za co bardzo, bardzo dziękuję.

 

Kocurek Ryszard trafił do Fundacji z uszkodzonym uchem, tzn. kiedy żył sobie wolno to na skutek uderzenia powstał krwiak, który się wciągnął, zagoił, ale na skutek tego urazu małżowina uszna bardzo się odkształciła, pomarszczyła. Bardzo utrudniony był dostęp do kanału słuchowego, który trzeba było systematycznie pielęgnować, czyścić. Kanał słuchowy uległ także zwężeniu, co utrudniało jego higienę. Pojawiająca się wydzielina została zbadana, stwierdzono infekcję, kotek dostał antybiotyk, nastąpiła poprawa, było lepiej. Dwa tygodnie po zakończeniu leczenia antybiotykiem problem powracał. Trwało to ok. 1,5 roku. W międzyczasie zaczęła się sączyć ropa z małżowiny tego uszkodzonego ucha, która ściekała w głąb ucha a możliwości jego czyszczenia były ograniczone jak już wspominałam. Znów został wykonany wymaz z wydzielającej się ropy. Znów Rysiu dostał antybiotyk i zapadła decyzja o operacji ucha. Antybiotyk kotek dostawał ponad trzy tygodnie. Czyszczenie, płukanie ucha było możliwe tylko i wyłącznie dzięki cudownemu charakterowi Ryszarda, jego ogromnej cierpliwości. Kocurek miał operację ucha 19.06.2019. Kiedy był w narkozie okazało się, że w pierwszej kolejności musi być usunięty kanał uszny, błona bębenkowa nie została naruszona. Jak na razie małżowina uszna musi zostać, być może konieczna będzie druga operacja ale to już za jakiś czas. Na razie nie było to możliwe, ponieważ brakowało skóry aby zaszyć wszystko należycie. Obecnie Rysiu przebywa w lecznicy wet. od. 09.06.2019. Prawdopodobnie pobędzie tam do zdjęcia szwów. Codziennie ucho jest nadal przemywane, dostaje antybiotyk i lek przeciwzapalny. Nie jest szczęśliwy z obecnej sytuacji, trzepie głową, jest w kapturze i ma mało człowieka a taki ogromny jest z niego pieszczoch. Nie bez powodu ma pseudonim „Proszę Bardzo”. Proszę bardzo o każdej porze dnia i nocy nie odmówi miziania, ugniatania, głaskania, czochrania. Lekarze nie wierzyli w istniejący problem z uchem kotka, kiedy o tym mówiłam, dopiero jak zobaczyli, to stwierdzili, że mimo wieloletniej praktyki pierwszy raz spotkali się z takim problemem. Teraz już Rysia nie będą nękały stany zapalne i problemy z tym związane ale o higienę ucha trzeba będzie dbać bardziej niż o zdrowe ucho. Na dzień 20.06.2019 r. Koszty operacji, badania krwi, USG, maści, pobytu w lecznicy wynoszą 1078,00 zł. Mamy nadzieję, że ostateczny koszt nie przekroczy 1500,00 zł.

Prośba o wsparcie dla kota Ryszarda

Jak to bywa w takich sytuacjach zwracamy się do Państwa o wsparcie finansowe dla  Rysia na konto Fundacji, wpłat można dokonać przelewem na rachunek bankowy Fundacji Canis: 96102010260000160201022938

 


Aktualności

Benek

mini

 

Więcej…

Podziękowanie za 1% za 2018 rok

Podziękowanie dla Darczyńców i Ofiarodawców na rzecz Fundacji Opieki nad Zwierzętami Canis.

W imieniu Zarządu i Rady Fundacji Canis oraz wszystkich wolontariuszy Fundacji, pragniemy bardzo serdecznie podziękować, każdemu z naszych Darczyńców oraz Ofiarodawców, którzy zdecydowali się przekazać na realizację naszych celów statutowych - 1% ze swojego podatku za rok 2018.

Jest nam niezmiernie miło poinformować Państwa, że Fundacja Canis, jako Organizacja Pożytku Publicznego uzyskała od Państwa w ramach odpisu 1% za rok 2018 kwotę 72 447,66

Wszelkie wsparcie udzielane Fundacji i naszym podopiecznym jest bardzo ważne i bardzo potrzebne. Staramy się zdążyć z pomocą na czas, by ratować zagrożone życie zwierząt bezdomnych. Zależy nam na tym, by każdy podopieczny odzyskał zdrowie, sprawność i by nie cierpiały głodu.

Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że Darczyńcy i Przyjaciele Fundacji mają ten sam cel.

Serdecznie dziękujemy za wsparcie i życzliwość!

 

 

Żegnaj lato na Bielanach

wkp zegnaj lato na bielanach1

Żegnaj lato na Bielanach w Warszawie okazało się dużym sukcesem. Nasza ceramika i mydełka ręcznie robione cieszyły się dużą popularnością i udało się uzyskać sporo funduszy na rzecz zwierząt.
Fundacja Canis miała swoje stoisko, gdzie zaprezentowała ciekawe drobiazgi i fajne pomysły na prezenty z kotem i psem w tle, ceramika, mydełka ekologiczne, sztuka.

Impreza odbyła się 7 września 2019 r. (sobota), godz. 15 w Parku Olszyna (róg ulic Romaszewskiego i Gąbińskiej).

20190907 182800

 

Kocurek Oliver

oliver2

Więcej…

Ishtar

mini

Więcej…

Nala

Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS

działa na terenie Warszawy na rzecz bezdomnych zwierząt, głównie kotów, została założona 15 lipca 1992 r. przez Danutę Skarbek. Powstała z potrzeby niesienia pomocy niechcianym,
zagubionym, wyrzucanym zwierzętom; w odpowiedzi na stale pogarszające się warunki ich bytowania w mieście. Więcej >>>


Tel.: 22 833-81-30, 693-34-99-78
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938


Grafiki rysunkowe są autorstwa Macieja Jezierskiego
Zdjęcia zwierząt wykonali: Danuta Skarbek, Ewa Gontarek, Małgorzata Jaskłowska, Mariusz Pietroń
Webdesign, grafika i administracja serwisu: Małgorzata Jaskłowska

 

sklepbaner

Gościmy na stronie

Odwiedza nas 309 gości oraz 0 użytkowników.

Na blogu Fundacji Canis znajdziesz aktualności i wiele porad.
Zachęcamy osoby, które adoptowały od nas psy i koty do dzielenia się wiadomościami o swoich pupilach na naszym blogu.

Canis Fundacja<