Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Prośba o wsparcie finansowe

wsparcie finansowe fundacja canisSzanowni Państwo,

Cały czas kupujemy karmę dla naszych zwierząt, leki, żwirek i mamy wiele potrzeb. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na te zakupy.

Przelewy prosimy kierować na rachunek bankowy Fundacji Canis: 96102010260000160201022938

Wpłaty dla Fundacji są darowizną i możecie je Państwo odliczyć od podatku rozliczając PIT za ten rok.

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

BIALYm kot kotek kicius kocur kocurek kotka koteczka kicia do adopcji warszawaJulek, ur. 02. 2013 r.

Kot został zauważony kiedy siedział po zewnętrznej stronie okienka piwnicznego. Jak się okazało kotuś bardzo bał się wejść do piwnicy ponieważ inne koty go wyganiały.

Zerkał tylko tęsknie do wnętrza piwnicy, chcąc się ogrzać i schronić, bo było już zimno, widać było, że marznie a delikatne, króciutkie białe futerko nie było w stanie go ogrzać.

Kiedy dostawał porcję karmy na parapecie okienka, zjadał ją z apetytem po czym szedł za kobietą dokarmiającą go do jej domu, bardzo chciał być z człowiekiem.

 

Kiedy go zobaczono po raz pierwszy był śnieżno biały, miał również czyściutkie łapki co wskazuje na to, iż ktoś pomógł kotkowi wynieść się z domu.

Jak się okazało ludzie widzieli osobę spacerującą z kocim transporterkiem właśnie w tej okolicy tego dnia, kiedy kotek był zauważony. Nikomu jednak nie przyszło do głowy aby bardziej się zainteresować spacerowiczem. Karmicielka jest mocno starszą i chorą osobą i wie, że tak młodego kotka już przyjąć nie powinna a serce jej krwawiło z żalu, że biedaczek nie radzi sobie i nie ma gdzie się podziać.

Tak minął tydzień i nic nie ulegało zmianie - jedzenie przy okienku, przejmujące zimno, bieg do klatki schodowej z nadzieją, że może tym razem uda się wejść z człowiekiem do domu, drzwi jednak pozostawały zamknięte, i powrót na okienko. W końcu karmicielka zgodziła się zapewnić dom tymczasowy dla kocia.

Julek okazał się super uroczym pieszczochem i nie ma raczej możliwości aby w tym przypadku słuszne było powiedzenie zagłaskać kotka, ponieważ kotuś każdą chwilkę chce spędzać na kolanach i chce być głaskanym. Na początku, przez kilka dni był ofukiwany przez rezydentów ale po tygodniu wszystko było już bardzo dobrze.

Julek jest bardzo miły do innych kotków. Nie wiemy jak reaguje na psy, myślę jednak, że jeżeli psiak będzie pozytywnie nastawiony do kotów to problemu nie będzie. Znalezienie dobrego domu z kochającą i odpowiedzialną rodziną dla kotka jest pilne ze względu na wiek i chorobę tymczasowej opiekunki.

Szkoda aby kotuś w swoim życiu zmieniał miejsca zamieszkania zbyt często, takie zmiany jak wszyscy wiedzą nie są dobre dla delikatnej psychiki kota.

Julek (nazywany też Mruczusiem przez tymczasową opiekunkę) w początkach nowej znajomości jest nieśmiały. Jednak po kilku chwilach, kiedy już pozwala się delikatnie pogłaskać zaczyna pokazywać brzuszek, co świadczy o tym, że już się zaprzyjaźnił. 

Kontakt tel.: 693349978, 22 8338130

Podziel się

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1% podatku

 

 

Wypełnij bezpłatnie swój PIT

  przez internet

i przekaż 1% na OPP "CANIS",

numer KRS: 0000128172

 

Wiersze i rysunki