Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Prośba o wsparcie finansowe

wsparcie finansowe fundacja canisSzanowni Państwo,

Cały czas kupujemy karmę dla naszych zwierząt, leki, żwirek i mamy wiele potrzeb. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na te zakupy.

Przelewy prosimy kierować na rachunek bankowy Fundacji Canis: 96102010260000160201022938

Wpłaty dla Fundacji są darowizną i możecie je Państwo odliczyć od podatku rozliczając PIT za ten rok.

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

duzy m kot kotek kocur kocurek kotka koteczka do adopcji warszawa

Duży, ur. 23. 03. 2000 r.

Duży pojawił się w miejscu gdzie karmimy koty na Białołęce sześć lat temu. Przychodził systematycznie. Początkowo całkowicie nieufny, potem dawał się głaskać, w końcu stał się pieszczochem. Przez te lata bardzo się zaprzyjaźniliśmy.

Pewnego dnia, zjawił się po dłuższej przerwie, kulejący, z gojącą się raną wielkości pięciozłotówki na głowie, zmierzwiony na grzbiecie, ogólnie w bardzo złym stanie. Co można było zrobić? Zapakowałam go do kociego transportera i pojechaliśmy do lecznicy. Na miejscu został zważony (7 kilogramów!), prześwietlono mu łapkę i zaaplikowano mu serię zastrzyków z antybiotyku. Łapka okazała się być dawno temu złamana, jest teraz krótsza o 1.5 cm od drugiej. Podczas prześwietlenia Duży otrzymał niewielką dawkę narkozy dla uspokojenia. Niestety, nawet ta mała dawka okazała się dla Dużego bardzo niebezpieczna. Wywołała częściowy paraliż mięśni, przykurcz głowy, wypadanie trzeciej powieki, problemy z jedzeniem. Przez pewien czas Duży wymagał podawania pokarmu do pyszczka. Kuracja antybiotykowa oraz troskliwa opieka postawiły Dużego na nogi. W tej chwili wszystko już jest w porządku, stare złamanie nie dokucza, łapka jest sprawna, doskonale bije inne koty.

 

 

Paraliż się cofnął. Pojawiły się inne kłopoty, Duży zaczął kichać krwią. Podany antybiotyk zadziałał i w tej chwili, odpukać, krew z nosa nie leci. Pozostały do leczenia kosztowne drobiazgi jak np. świerzbowiec w uszach. Duży, mimo że wiele lat spędził na wolności, jest kochanym kotem, bardzo łagodnym, domagającym się pieszczot. Mamy nadzieje, że to już koniec jego kłopotów ze zdrowiem.

Po raz kolejny kot przebywał w domu pod opieką Danuty - poddany był chirurgicznej resekcji kła, który powodował ciągłe infekcje u kota. Przed planowaną operacją doktor Beata Milewska nieodpłatnie sprawdziła za pomocą biorezonansu, jaki rodzaj narkozy będzie dla Dużego bezpieczny.

Kosztowna operacja i leczenie oraz troskliwa opieka Danuty przyniosły dobre rezultaty - Duży zaczął jeść i powracać do zdrowia. Po dwutygodniowej rekonwalescencji powrócił na Białołękę na swoje terytorium kota wolno żyjącego. Tam będzie nadal doglądany i karmiony przez Danutę.

Podziel się