Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Mini Sklepik Fundacji

biżuteria, obrazki, kubki i drobne gadżety w cenie od 5 zł do 60 złZapraszamy do mini sklepiku Fundacji Canis, który powstał w styczniu 2015 r. w Lecznicy Weterynaryjnej Felis w Warszawie, ul. Osowska 84B (Dzielnica Grochów).

Lecznica jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8.30-20.30, sobota 9.00-15.00, niedziela 9.00-13.00

więcej >>>

Prośba o wsparcie finansowe

wsparcie finansowe fundacja canisSzanowni Państwo,

Cały czas kupujemy karmę dla naszych zwierząt, leki, żwirek i mamy wiele potrzeb. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na te zakupy.

Przelewy prosimy kierować na rachunek bankowy Fundacji Canis: 96102010260000160201022938

Wpłaty dla Fundacji są darowizną i możecie je Państwo odliczyć od podatku rozliczając PIT za ten rok.

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę.

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

frotka1

Frotka ur.12.2016 r. Frotka przybłąkała się wraz z pieskiem towarzyszem na ogródki działkowe.

Żyły sobie tam prawdopodobnie przez kilka tygodni. Jedni z działkowiczów zareagowali na miłą psią parę ,dostały dobre jedzonko,wodę.pan zrobił im budkę ,wyściełał kocykiem.Frotka natychmiast ułożyła się wygodnie w budce i jak dama obserwowała jak jej psi towarzysz Hugo strzeże jej i nowego miejsca.

Apetyty psiakom dopisywały.Nie chciały już opuszczać nowego lokum ale….jak to w życiu bywa po pięciu dniach pobytu na działce ludzie musieli wyjechać .Rozpaczliwie szukali ratunku dla psiaków ale jak to o tej porze roku ( tak naprawdę każdej ).

Zostawić ich nie można było bez pomocy tym bardziej że w tamtej okolicy “grasują” wyjątkowo zjadliwe kleszcze a psiaki były nimi oblepione.Jedna z wolontariuszek przyjęła sunię a piesek zamieszkał w hotelu .Na dzień dobry psiaki dostały imizol,była wysoka gorączka i z każdego zostało wyjętych po pół słoika po dżemie kleszczy różnej wielkości.

 

Psiaki pozwalały na wszystkie zabiegi,zero agresji.Frotka po kilku chwilach merdała już ogonkiem,przychodziła na wołanie.

Pieski mimo śniadania przewożone nie wymiotowały tak też jest dobra wiadomość dla nowych opiekunów że nie maja choroby lokomocyjnej. Kiedy sunia trafiła do domu tymczasowego lękała się kotów i piesków ale zrozumiała że nikt jej nie zagraża.Bardzo pilnuje swojego posłanka,nie chce za daleko odchodzić bo jak by nie było ma w końcu coś swojego i nie chce stracić.Ogromnie się cieszy kiedy wolontariuszka wraca z pracy do domu.Można ją czesać bez problemu.Widać w oczkach suni wdzięczność za danie jej szansy na życie.Odpłaci nowemu opiekunowi miłością wielką .

Bardzo się pilnuje,nie jest to pies uciekinier więc z pewnością na poniewierce nie znalazła się z własnej woli.

Na zdjęciach jest jeszcze nie wystrzyżona ze wszystkich kołtunów ale wożenie jej teraz to troszkę za wcześnie.Te większe dredy które mogły by jej przeszkadzać wycięte zostały nożyczkami na dzień dobry. Frotka waży koło 10 kg. Przed nią kolejne podanie imizolu (29.05),odrobaczenie,szczepienie,sterylizacja i strzyżenie.

Oczywiście za wszystko ponosimy koszty tak że jeżeli komuś z państwa los suni nie jest obojętny ,bardzo prosimy o wpłatę na nasze konto 96102010260000160201022938 tytułem Frotka.

 

 

frotka2frotka3frotka4

Podziel się