Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

 

2mini

 

SUPER DOBRA WIADOMOŚĆ

 

Koteczka PANI MIAU ZNALAZŁA DOM !!!!

Malutka koteczka jest bardzo, bardzo szczęśliwa, wraca do zdrowia, apetyt ma ogromny. Mam nadzieję że za jakiś czas pokażemy zdjęcie już odbudowanej, dużej Pani Miau.

Dziękuję za wszystkie dobre słowa i wysyłane serduszka.

Mimo że nie było żadnej wpłaty dla koteczki koszty zostały pokryte.

 Koteczka Pani Miau, ur. 2016 r.

Pani Miau została zabrana z lecznicy Vetriver w Laskach 3 kwietnia 2022 r., gdzie przebywała dwa tygodnie, była w ciężkim stanie. Została wypisana, ponieważ jej stan bardzo się poprawił i dalszy pobyt w lecznicy nie był konieczny. Kotusia przytyła i ważyła na wyjściu 2 kg !!  Dzięki troskliwej i fachowej opiece lekarzy Pani Miau nabierała sił i zdrowia, dopieszczona, karmiona, leczona nabrała sił i wiary na lepsze życie. Oczywiście nadal wymaga odpowiedniej opieki, ponieważ była wychudzona do granic możliwości, musi odbudować zanikające mięśnie, jednocześnie z uwagą na nerki. Wizyta u nefrologa dodała nadzieję, że kocia wyzdrowieje ale będzie kotkiem specjalnej troski, będzie to polegało głównie na odpowiedniej karmie, suplementacji, i obejmie dalszy ciąg leczenia. Koteczka obecnie przebywa w domu tymczasowym, jak widać na filmikach jest już zdecydowanie silniejsza i na pewno musi być zadowolona z obecnej sytuacji skoro tak ładnie się bawi. Koszt pobytu z badaniami, leczeniem  i wszystkimi koniecznymi zabiegami, karmą wyniosły 3553.00 zł. Duży koszt ale inne lecznice nie chciały kotki przyjąć lub określili rokowania na beznadziejne.

Wszystkie osoby uczestniczące w ratowaniu Pani Miau z całego serca dziękują personelowi lecznicy Vetiver za opiekę i leczenie, za danie szansy na życie tej cudownej kotce.

Wielkie podziękowania dla Kasi i Daniela ❤❤

 

Koteczka została zauważona w stadzie kotów jako kociak. W ubiegłym roku latem wszystkie koty ze stada zostały wysterylizowane i wykastrowane. Maluszki zabrane do leczenia i adopcji. Tak, że łatwo było zauważyć innego kotka, być może nowego, wcześniej tam nie widzianego. Kociak okazał się dorosłą koteczką, niesamowicie wychudzoną. W dniu, kiedy została zawieziona do lecznicy (18.03.2022) ważyła 1,45 kg. Rany na dziąsłach, nadżerki na języku a mimo to jadła, tak bardzo była głodna. Umorusana, bardzo biedna z łezką w oku. Badanie krwi wykazało, że kreatynina i mocznik są znacznie podwyższone. Lekarz nie wypowiedział się optymistycznie co do zdrowia koteczki. W oczekiwaniu na wyniki Pani Miau została nawodniona i od razu nabrała sił i woli życia. Zaczęła jeść z wielkim apetytem. Patrząc na człowieka będąc na tymczasie patrzyła z ogromną wdzięcznością w oczy i dużo opowiadała Miau, miau... Malutka zapewne skarżyła się i opowiadała po swojemu jaki okrutny los ją spotkał. Pani Miau okazała się niezwykle pro-ludzką kicią, niezwykle szczęśliwą, że została uratowana i że dostała szansę na życie, a żyć maleństwo chce tak bardzo jak to tylko możliwe. Kiedy tylko została wzięta na ręce mruczała zapewne dodając sobie otuchy. Z miłością w oczach i ogromną nadzieją poddaje się wszelkim zabiegom i badaniom. Obecnie przebywa  w lecznicy całodobowej w Laskach, mieszka w klatce w szpitaliku i widać po Pani Miau, że bardzo dobrze znosi pobyt. Jest to miejsce gdzie ma wodę, jedzenie, jest ciepło i jest często głaskana, co uwielbia. Kocia zaczęła się już myć i przytyła 40 dkg. To dobrze, wierzymy mocno, że idzie ku dobremu. Dostaje dwa razy dziennie kroplówki dożylne, kreatynina i mocznik spada. Dostaje karmę specjalna Renal dla kotków wychudzonych, nic dziwnego przecież malutka ma zaniki mięśni z niejedzenia.

Jestem absolutnie pewna, że  Pani Miau została zamknięta niezauważona i pozbawiona jakiegokolwiek wyjścia na zewnątrz, tym samym wody i jedzenia. Niestety, tak często się dzieje ale dużo kotków nie ma tyle szczęścia aby być w porę wypuszczonym. Aż trudno sobie wyobrazić co ta maleńka bezbronna kotusia znosiła.

Po wyjściu ze szpitala będzie musiała dostawać specjalna karmę, czy coś jeszcze?  To już lekarze powiedzą. Ta delikatna i kochana koteczka musi mieć człowieka, który obdarzy ją czułością, miłością i odpowiedzialną opieką a Ona w zamian wymruczy nie jedną mruczankę patrząc głęboko w oczy, pokocha całym swoim  sercem, najmocniej jak to jest możliwe. 

Jeśli są osoby, które chcą pomóc Pani Miau, wesprzeć jej leczenie, zakup drogiej diety, podaję konto  96102010260000160201022938 z tytułem Pani Miau.

Jeśli ktoś nie może wesprzeć to przesłane serduszko tez będzie bardzo ważne.

Bardzo prosimy o rozesłanie wieści o koteczce, im więcej ludzi będzie wiedziało, tym większa szansa na dom i pomoc dla niesłychanie cudownej koteczki, która była na skraju śmierci głodowej, chociaż nie była na wojnie i nie jest "uchodźcą". ?

FILMIKI na Facebooku Fundacji 

 


Przekaż 1% z podatku na nasze zwierzęta!

Przekaż 1% naszej organizacji

Od 26 listopada 2012 Fundacja Canis jest Organizacją Pożytku Publicznego.
Przeznacz 1% podatku na rzecz naszych zwierząt.

 

sklep1

mydelkaA4m