20160123 141527 mini Zoja szuka domu i prosi o wsparcie na leczenie

Zoja została wysterylizowana 18. 02. 2016 r. Przy "okazji" usunięty został guz jaki miała na sutku wraz z całą listwą, w/g wstępnych oględzin przez lekarza nie ma oznak nowotworu, który zagrażał by jej życiu. Na wszelki wypadek guz został przekazany do badania. Wcześniejsze badania USG przez dr Marcińskiego również nie wskazywały na to, że guz jest złośliwy. Pierwsze dwie doby sunia była obolała mimo środków przeciwbólowych ale szybko poczuła się lepiej. Apetyt i humor ma doskonały. Koszt operacji wraz z badaniami koniecznymi oraz lekami (USG, Echo serca, rtg klp, badanie krwi, operacja, leki) oczywiście z dużymi rabatami to kwota 1180 zł. Otrzymaliśmy cztery wpłaty  na Zojkę w wysokości 230 zł. za co ogromnie dziękujemy darczyńcom. Jeżeli ktoś z Państwa zechce przekazać choćby niewielką kwotę na spłatę leczenia suni będzie nam bardzo miło. Ponieważ czas  od stycznia do marca jest jednym z trudniejszych finansowo (nie ma jeszcze dotacji, do wpłat z 1% też musi minąć wiele tygodni) nawet niewielkie wsparcie finansowe będzie bardzo, bardzo pomocne.

Nr konta: 96102010260000160201022938

 

Zoja została znaleziona w Święta Bożego Narodzenia w podwarszawskim Halinowie. Biegała środkiem jezdni nie zważając na pędzące samochody, zaglądała do każdego pojazdu. Złapaliśmy ją i zaprowadziliśmy do domu z myślą, bezpiecznego przetrzymania, do czasu znalezienia właściciela. Przecież tak pięknego psa nikt by nie wyrzucił, tym bardziej w czasie świąt, pewnie komuś uciekła!!!

Wieczorem udaliśmy się do Pani weterynarz, aby sprawdzić czy ma chipa. Niestety chipa brak, za to sunia ma wielkiego guza na listwie mlecznej oraz drugiego na tylnej części uda, na szyi pełno guzków z ropą, które być może powstały od kolczatki. Dodatkowo sunia w cieczce. Waga 23 kilogramy, wyczuwalne żebra i kręgosłup. Powoli myśl, że sunia komuś uciekła, oddaliła się.

Rozwiesiliśmy plakaty o znalezieniu, ogłoszenia pojawiły się w internecie i nic, Cisza!!!
No cóż, Ktoś NA ŚWIETA ZROBIŁ SOBIE PREZENT I POZBYŁ SIĘ PROBLEMU PSA z GUZAMI  !!!!!!!!!!!!
Zastanawiam się, jak ktoś mógł wyrzucić tak fantastycznego psa?????

 

Zoja to cudowna, mądra sunia, jest bardzo energiczna, grzeczna i wesoła. W oczach ma pełno miłości oraz troszkę psotnych chochlików! Kocha jazdę samochodem, wylegiwanie się obok człowieka, bieganie za patykami (bez konieczności ich przynoszenia). Sunia bez problemu zostaje w domu, zna podstawowe komendy, w stosunku do ludzi nie wykazuje żadnej agresji. Niestety, nie darzy sympatią kotów i psów próbujących dominować. Z łagodnymi i przyjaźnie nastawionymi psami dogaduje się bez problemu, ale to ona musi rządzić, no cóż, królowa jest tylko jedna. Obecnie sunia jest w domu tymczasowym i czeka na pilną operację usunięcia guzów i sterylizację (niestety operację można zrobić dopiero 3 tygodnie po cieczce). Guz na sutkach wygląda źle, jest duży, o nieregularnym kształcie z widocznymi naczyniami krwionośnymi. Cały czas kontrolujemy czy nie jest gorący, czy sunia nie zaczyna się nim interesować. W dniu 21 stycznia jesteśmy umówieni na USG, mamy nadzieję, że nie będzie już więcej złych informacji. Pozostałe badania będziemy robić tuż przed samą operacją -głownie badanie krwi, echo serca i Rtg klatki piersiowej. Pomimo guzów, sunia czuje się dobrze, ma wielki apetyt (przytyła 2kg) jest pełna energii i radości. Została odkleszczona i odrobaczona. Osłuchowo serce i płuca w porządku. Na pełną diagnozę musimy poczekać do czasu kompletnych badań. Zojka została objęta opieką przez Fundacji Opieki nad Zwierzętami Canis, niestety koszty operacji i badań to duży wydatek, dlatego w imieniu Zojki proszę o wsparcie finansowe w leczenie suni. Dnia 27 stycznia 2016 r. zrobione zostało badanie USG u dr. Marcińskiego. Diagnoza co do guzów jest optymistyczna - nie są złośliwe, tak więc rokowania są dobre. Być może podczas operacji (sterylizacja i mastektomia z usunięciem guza) zostanie usunięty spory kaszak na tylnej łapie. Z pewnością po odpowiednim czasie po operacji Zojka będzie musiała raz jeszcze mieć narkozę, ze względu na stan zębów (jak na razie widać dość duży kamień). Minie troszkę czasu zanim lata zaniedbań uda się "naprawić". Zapraszamy do sklepiku. Być może sprawiając prezent sobie lub bliskiej osobie np. na Walentynki pomożesz suni wrócić do zdrowia. Każda złotówka jest dla nas na wagę złota. Również 1% będzie bardzo dużym wsparciem. Oczywiście już  teraz szukamy dobrego, kochającego, odpowiedzialnego domu dla suni. Oczywiście buda, kojec itp. Wykluczone.

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS
Regon: 010202240 NIP: 118-12-60-307
Konto bankowe: 96102010260000160201022938
Tytuł przelewu: Zoja


Psy do adopcji

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)