Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

 

Lepiej zapobiegać!

Zdecydowanie nie lubię okresu wakacji. Gdy zobaczę na ulicy psa lub kota, słyszę w głowie dzwonek alarmowy - ratunku! na pewno wyrzucone! Jeśli za biegnącym psem idzie człowiek ze smyczą - oddycham z ulgą. Poza tym pies miał obrożę - naiwnie sądzę, że wyrzucając zwierzaka, obrożę mu się zdejmuje. Niestety, to rozumowanie często okazuje się błędne. W okresie wakacyjnym, przerażone, błąkające się czworonogi w obrożach to nie tylko te porzucone przez okrutnych, wygodnickich właścicieli. Wszystkie fundacje niosące pomoc zwierzętom, w sezonie letnim odnotowują ogromną ilość telefonów od osób, którym zginął kot lub pies. Ludzie ci są skłonni przeznaczyć każdą sumę pieniędzy, aby się tylko odnalazł. Oferują wielkie nagrody, bo dziecko rozpacza, bo zwierzątko było w trakcie leczenia, bo bardzo kochają. A czasem wystarczyło ruszyć głową i tragedia by się nie wydarzyła.
Jestem pewna, że znani Wam posiadacze psów, spytanie, czy ich ulubieńcy są wyposażeni w tak zwaną adresówkę, odpowiedzą, że nie. Mieli zamiar mu zawiesić parę lat temu, ale zapomnieli, nie zdążyli, a poza tym pies się pilnuje.
Nie ma takich mądrych psów ani kotów, które nie zgłupieją nagle z jakiejś banalnej, nieprzewidywalnej przyczyny, szczególnie jeśli są w nowym wakacyjnym otoczeniu.
Przestraszone, pobiegną na oślep przed siebie i nie mają pojęcia gdzie wrócić. Pies zawsze ma szansę, że ktoś go znajdzie, obejrzy obrożę bez namiarów na właściciela - i jak ma go szukać.
Adresówka przyczepiona do obroży może się czasem odkręcić albo urwać, dobrze jest więc przyszyć od wewnątrz (o ile to nie jest obroża metalowa) pasek płótna z napisanym flamastrem numerem telefonu, bądź adresem. Potencjalny znalazca psa powinien, w celu sprawdzenia, zdejmować obrożę po zaprowadzeniu go do pomieszczenia zamkniętego, gdyż zdarzały się przypadku, iż po odpięciu obroży, na której, były niezbędne informacje, psisko dawało nogę. Jedyne, co można było zrobić, to powiadomić, że jest w tej okolicy - tym razem już bez obroży i adresu.
Znacznie gorzej bywa z kotami. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że po wyjeździe z nimi w nowe miejsce nie należy przez kilka dni wypuszczać kota na zewnątrz. Powinien poznać swój nowy, chwilowy dom i uznać go za własny - przyswoić sobie jego zapach, aby po wyjściu na dwór bez trudu znaleźć drogę powrotną.
transporterm.jpg Marnie się też nieraz kończy podróżowanie z kotem bez szelek lub transporterka. Najspokojniejszy nawet kot jest w stanie wyrwać się z naszych objęć, gdy coś huknie lub cokolwiek go zdenerwuje. Jeśli teren jest obcy - szukaj wiatru w polu!
Oddajemy nasze psy i koty na przechowanie do dziadków, rodziców, znajomych i nie przychodzi nam do głowy, aby powiedzieć, że suka ma cieczkę, że pies ma za luźną obrożę, że kot może wyskoczyć przez okno. Dla nas są to sprawy oczywiste, więc wydaje nam się, że dla każdego. Potem dowiadujemy się, że sukę pogonili gdzieś adoratorzy, że pies wyrwał się na spacerze, a kot po prostu nawiał.
Jeszcze sporo przed wakacjami byłam rozpaczliwych poszukiwania królika. Wnuczka zostawiła go babci na przechowanie, a babcia chcąc zwierzątku dogodzić, wyniosła go na trawę przed dom. Bo wnuczka nie mówiła, że nie wolno, a teraz wróci i ją zabije. Więc babcia szukała po sklepach zoologicznych sobowtóra zguby, aby uniknąć wymówek. Widać jak na dłoni, że pani ta martwi się głownie o siebie i wnuczkę. A kto tu pomyślał o tym nieszczęsnym, zaginionym stworzeniu, o jego strachu i cierpieniu?
Wyobraźcie sobie jaki potworny stres jest udziałem zaginionych zwierzaków i może to pomóc Wam w uruchomieniu zdroworozsądkowego myślenia - na co dzień, a w czasie wakacji i urlopowych wyjazdów podwójnie.
Przed podróżą ze zwierzęciem zastanówcie się, jakie możecie mu zafundować zagrożenia. Prawie wszystkich da się uniknąć, jeśli podejdzie się do zagadnienia z otwartą głową. Nie żałujcie trudu ani czasu, by uświadomić chwilowym opiekunom, że muszą mieć oczy naokoło głowy. Świetnie znacie Wasze zwierzaki, ale oni dopiero będą się uczyć utrzymywania w ryzach dużego psa czy dogadzania rozpieszczonemu kotu.
Tylu zwierzęcych tragedii, tylu wylanych ludzkich łez dałoby się uniknąć, gdyby...

Maryla Weiss

Uwaga!
Cały czas porady i informacje jak uchronić zwierzaka są zamieszczane w gazecie Kocie Sprawy.
Ważne jest aby adresówka była przyczepiona mocnym kółeczkiem, które nie rozciągnie się w czasie zabawy. Najlepsza jest adresówka grawerowana - czytelna bez zdejmowani obroży.


Przykłady psich i kocich tragedii



Aktualności

Sasza

szasza21 1

Więcej…

"Pierwsze kroki"

image000000026"Pierwsze kroki"

Kuleczka, nasza siedemnastoletnia seniorka, która będąc u nas od piątego miesiąca życia nigdy nie znalazła domu, nikt też nigdy o nią nie pytał.  

Kiedy była znaleziona miała bardzo duży problem z łapką, która została zoperowana i już na zawsze została krótsza o 2 cm. Bardzo dzielna sunia o cudownym, radosnym charakterze radziła sobie z chodzeniem całkiem dobrze ale czas płynie i lata lecą jednakowo dla wszystkich. Od jakiegoś czasu coraz trudniej zaczynało się chodzić Kuleczce, pojawiły sie również inne problemy zdrowotne ale podawane leki pomagają. Zmiana pogody też nie jest bez znaczenia. Mimo wszystko sunia nie rezygnuje i bardzo chce żyć, uczestniczyć w wyjazdach na działkę. Lubi bardzo spacery. Aby Kuleczce pomóc zakupiliśmy wózek, w którym jeszcze uczy się chodzić, bywa lepiej i gorzej ale to dopiero kilka dni. To nie tak łatwo, kiedy to miała swój sposób chodzenia przez siedemnaście lat, ale stara się bardzo.

Dziękujemy bardzo Pani Małgosi i jej córce w imieniu swoim i Kuleczki za pomoc finansową w zakupie wózka. Obie Panie przeznaczyły pieniądze ze sprzedaży dwóch obrazów aby poprawić dzielnej Kuleczce komfort chodzenia. Przekazana została kwota 600 zł. Wielkie dzięki! 

Dobra widomość! Suczka Lala znalazła dom

Resized 20210503 154246

Więcej…

Kizia znalazła dom!

image000000013001

Więcej…

Zapraszamy do lektury

proxyZapraszamy do lektury jak być zdrowszym.
Bardzo ładne wydanie, łatwe do wykonania przepisy, szczególnie te bez mięsa.

 

Michael Pollan to człowiek, który jednym zdaniem zmienił nawyki żywieniowe Amerykanów. Słynne: „Jedz, nie za dużo, rośliny przede wszystkim”, stało się inspiracją dla wielu osób. Jego rodzina – siostry i mama, wegetarianki oraz mięsolubne – jak nikt inny rozumie zróżnicowane potrzeby domowników i podpowiada, jak można je pogodzić. Ich dania są proste, zdrowe i smaczne. 

W książce dostępne są przepisy, które są dostosowane do prawie wszystkich potrzeb żywieniowych: wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe i bez nabiału. A najlepsze jest to, że wiele z tych dań można przygotować w 35 minut lub szybciej!

Gawrosz  znalazł dom

received 413677913253401
Więcej…

Groszek znalazł dom

Groszek mini2

Więcej…

Luna, ur. 2019 r.

mini 3Luna

Więcej…

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1% podatku

 

Wypełnij bezpłatnie swój PIT

  przez internet

i przekaż 1% na OPP "CANIS",

numer KRS: 0000128172

 rozlicz pit online new button

Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS

działa na terenie Warszawy na rzecz bezdomnych zwierząt, głównie kotów, została założona 15 lipca 1992 r. przez Danutę Skarbek. Powstała z potrzeby niesienia pomocy niechcianym,
zagubionym, wyrzucanym zwierzętom; w odpowiedzi na stale pogarszające się warunki ich bytowania w mieście. Więcej >>>


Tel.: 22 833-81-30, 693-34-99-78
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938


Grafiki rysunkowe są autorstwa Macieja Jezierskiego
Zdjęcia zwierząt wykonali: Danuta Skarbek, Ewa Gontarek, Małgorzata Jaskłowska, Mariusz Pietroń
Webdesign, grafika i administracja serwisu: Małgorzata Jaskłowska

 

sklepbaner

Gościmy na stronie

Odwiedza nas 92 gości oraz 0 użytkowników.

Na blogu Fundacji Canis znajdziesz aktualności i wiele porad.
Zachęcamy osoby, które adoptowały od nas psy i koty do dzielenia się wiadomościami o swoich pupilach na naszym blogu.

Canis Fundacja<