Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1% podatku

Od 26 listopada 2012 Fundacja Canis jest Organizacją Pożytku Publicznego.
Przeznacz 1% podatku za rok 2019 na rzecz naszych zwierząt.

 na OPP "CANIS",

numer KRS: 0000128172

Upitax new uruchom2

received 413677913253401Gawrosz  ur. 2015 r., szuka domu!

Kocurek trafił pod skrzydła Fundacji na początku lutego 2021 roku. Był bardzo mroźny dzień, kiedy to przemarznięty, głodny kotek za wszelką cenę chciał wejść do domu obcych dla niego ludzi. Nie został wpuszczony ale przynajmniej dostał jeść i pić. Nie chciał już odejść, czekał z nadzieją na pomoc. Osoby, do których przyszedł zamieściły od razu ogłoszenie o Gawroszu z myślą, że znajdzie się "właściciel" lub ktoś, kto kotu pomoże.Tego dnia właściciel się nie znalazł ani nikt chętny aby kotu pomóc.,Był wieczór, kocurek znajdował się w Serocku i akurat nikt nie mógł kotka przewieźć do Warszawy. Został więc przewieziony do lecznicy, gdzie w cieple poczekał do dnia następnego. Otrzymał pierwszą pomoc, krople do bardzo chorych oczu i antybiotyk, został odrobaczony. Nie miał gorączki ale miał duże "trzeszczenie" w oskrzelach. Na karku miał dużą narośl. Nie był kastrowany ani czipowany. Świerzb w uszach. Futro miał bardzo brudne, skluszczone i  jak nie trudno się domyśleć jak ono "pachniało". Był zrezygnowany i miał już dosyć poniewierki. Następnego dnia został, przewieziony do Warszawy do lecznicy całodobowej,  w której spędził ok. 10 dni. W tym czasie miał kontynuację antybiotyku, krople do oczu, miał czyszczone uszy. Kiedy stan zdrowia Gawrosza był już dobry kocurek został wykastrowany i została usunięta narośl. Narkozę zniósł bardzo dobrze. Cały czas apetyt kotu dopisywał i nadal dopisuje. Wycięta narośl została przekazana do badania histopatologicznego. Po kilku dniach od operacji, kiedy już było można, Gawrosz został przewieziony do domu tymczasowego, w którym przebywa z innymi kotkami i pieskami. Nie jest kotkiem, który pozwala się czesać, nie pozwala też czyścić sobie uszu. Takie zachowanie wskazuje na to, że poczuł się naprawdę dobrze.

Wynik badania narośli (24.02.2021r)  to rak płaskonabłonkowy, niestety złośliwy. Mamy jednak ogromną nadzieję, że został wycięty z wystarczającym zapasem (bardzo o to prosiłam) i że nie będzie przerzutów. Skonsultujemy z onkologiem co można zrobić aby zapobiec ew. przerzutom. Wiem, że są suplementy, zioła, które mogą zahamować rozwój tkanek nowotworowych. Oczywiście, nie zmienia to faktu, że szukamy stałego domu dla Gawroszka. Należy pamiętać, że diagnoza to nie wyrok!

Tera,z kiedy jest już uratowany, bezpieczny, musi być zdrowy i tego się trzymajmy. Jeżeli komuś z Państwa los Gawrosza nie jest obojętny bardzo prosimy o udostępnienie wieści o kotku i w miarę możliwości pomoc finansową na konto Fundacji Canis 96 1020 1026 0000 1602 0102 2938 z dopiskiem Gawrosz. Na dzień dzisiejszy nie znamy jeszcze wszystkich kosztów medycznych, ponieważ właściciel lecznicy, w której przebywał zachorował poważnie, czekamy jak wyzdrowieje. Zawsze dostajemy rabat, tak więc cierpliwie czekamy. Koszty poniesione ostatnio to karma i żwirek przekazane do domu tymczasowego na kwotę 590 zł.

 


Aktualności

Zapraszamy do lektury

proxyZapraszamy do lektury jak być zdrowszym.
Bardzo ładne wydanie, łatwe do wykonania przepisy, szczególnie te bez mięsa.

 

Michael Pollan to człowiek, który jednym zdaniem zmienił nawyki żywieniowe Amerykanów. Słynne: „Jedz, nie za dużo, rośliny przede wszystkim”, stało się inspiracją dla wielu osób. Jego rodzina – siostry i mama, wegetarianki oraz mięsolubne – jak nikt inny rozumie zróżnicowane potrzeby domowników i podpowiada, jak można je pogodzić. Ich dania są proste, zdrowe i smaczne. 

W książce dostępne są przepisy, które są dostosowane do prawie wszystkich potrzeb żywieniowych: wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe i bez nabiału. A najlepsze jest to, że wiele z tych dań można przygotować w 35 minut lub szybciej!

Groszek

Groszek mini2Groszek - malutki piesek w wieku ok. czterech lat, został przyjęty do Fundacji  i trafił do domu tymczasowego na początku października 2020 r. Groszek został osierocony, odeszła jego opiekunka, samotnie mieszkająca kobieta. Pierwsze dni po utracie domu, zdezorientowany i zagubiony, nie rozumiejący nowej sytuacji piesek zamieszkał u rodziny zmarłej kobiety. Grzeczny, bardzo miły maluszek nie mógł pozostać w tej rodzinie.

W domu tymczasowym zamieszkał z kotkami i pieskami, z którymi nie wchodził w konflikty. Bardzo pokochał rodzinę zastępczą, nie odstępował niemalże na krok. Zapewne, nie chciał stracić kolejnego domu, w którym jest tak dobrze. Ponieważ miłość do Groszka została odwzajemniona, dom tymczasowy "przekształcił " się w dom stały. Kiedy nowy opiekun Groszka (między nimi nastąpiła niesamowita więź od pierwszej chwili spotkania) leżał chory na Covid z bardzo wysoką temperaturą, psi przyjaciel nie odstępował go na krok, leżał do niego "przyklejony". Kiedy temperatura u ukochanego pana spadła piesek od razu radosny pobiegł na podwórko. Wszyscy znów byli szczęśliwi. Jak to w życiu bywa nic nie trwa wiecznie, u Groszka wystąpił atak padaczkowy jeden a po dwóch miesiącach drugi. Teraz maluszek będzie badany, diagnozowany co jest tego przyczyną. Mamy ogromną nadzieję, że uda się pomóc Groszkowi i nadal cała rodzina będzie wiodła szczęśliwe życie.

Więcej…

LIZAK znalazł dom!

miniDobra wiadomość, pies LIZAK znalazł dom!

Piesek Lizak został zgłoszony do Fundacji, że musi być oddany.

Ponieważ pies był zamykany w komórce na całe dnie a na noc tylko wypuszczany to sąsiedzi zgłosili zaistniałą sytuację do Straży Miejskiej, która zdecydowała aby opiekun zrobił boks/kojec by psiak był na powietrzu w ciągu dnia. Niestety, opiekun tego nie chciał zrobić z jakiegoś powodu. Do domu nie był wpuszczany, co najwyżej na ganek/do sieni. Lizak nie był głodzony ani źle traktowany, tzn. bity itp. Zamykany był w komórce bo podobno dusił kury. Kiedy przyjechaliśmy tzn. ja i ewentualni nowi opiekunowie psiak bardzo się ucieszył. Okazał się radosnym, młodym, ok.2.5 letnim psiakiem wielkości do pół łydki. Osoby brane pod uwagę jako nowy dom dla Lizaka od razu pokochały psiaka a on ich. Także niesamowite szczęście miał Lizak a to bardzo, bardzo rzadko się zdarza aby 3 dni po zgłoszeniu zwierzak miał nowy, bardzo dobry, stały dom. W tymże dniu psiak został odpchlony a pcheł miał całe tabuny. Został odrobaczony, zaczipowany. Był bardzo, bardzo grzeczny i posłuszny przy pierwszych zabiegach. Wściekliznę miał już zaszczepioną. Teraz w odpowiednim czasie Lizak zostanie zaszczepiony przeciwko wirusom i zostanie wykastrowany. Ponieważ Lizak wiele nie biegał  miał mocno za długie pazury, które systematycznie skracane  i ścierane na spacerach wrócą do normy. Oczy psiaka były zaczerwienione, zapewne od warunków jakie panowały w komórce. Jest pokazana jedna fotka jaką mieliśmy z poprzedniego miejsca zamieszkania pieska.

Więcej…

Zosia

Zosia1

Więcej…

Cytrynka

cytrynka2020 portret

Więcej…

Ryszard

IMG 0002 mini

Więcej…

Sonia

sonia2019 1

Więcej…

Kminek

Kminek 3 mini

 

Więcej…